Jak prowadzić zeszyt do historii? 10 przykazań
Zeszyt... no właśnie - po co uczniowi zeszyt skoro wszystkie wiadomości są w podręczniku...? Zeszyt to podręczne źródło wiedzy - jeśli prowadzisz go starannie szybciej zapamiętasz wiadomości z lekcji i ułatwisz sobie przygotowanie do sprawdzianu lub odpowiedzi ustnej... lecz jeśli panuje w nim bałagan i sam nie potrafisz odszyfrować swojej notatki - wtedy zgodzę się, że lepiej by było żebyś go jednak nie posiadał... tylko zastanów się czy warto dostać jedynkę za prowadzenie zeszytu (tak, zeszyty są oceniane 😏)?
Oto kilka wskazówek jak prowadzić zeszyt do historii:
- Po pierwsze - pisz starannie, dbaj o estetykę pisma - nie po to od pierwszej klasy uczyłeś się pisać żeby zapomnieć jak to się robi. 😏
- Po drugie - używaj kolorów (z wyjątkiem czerwonego) do zapisywania ważnych pojęć - tak już jest, że nasz mózg szybciej zapamiętuje tekst, który się wyróżnia. Nie oznacza to bynajmniej, że trzeba kolorem pisać wszystko - wtedy nie będzie efektu szybszego zapamiętania.
- Po trzecie - pamiętaj o schemacie - zawsze zamieszczaj numer lekcji, temat i bieżącą datę.
- Po czwarte - wklejaj! notatki, które rozdaje nauczyciel - z obserwacji wiem, że notatki włożone luzem do zeszytu wprost uwielbiają się gubić, a nie po to nauczyciel wstaje wcześniej i drukuje Ci notatkę żebyś ją zgubił 😑 Aby wklejone materiały ładnie się prezentowały proponuję Ci prowadzenie zeszytu w formacie A4 (tak, duży). Jeśli już założyłeś mniejszy zeszyt możesz np. wkleić z tyłu kopertę na materiały i karty pracy.
- Po piąte - uzupełniaj notatki jeśli byłeś nieobecny. Pamiętaj, nawet jeśli nie udało Ci się zdobyć zeszytu od koleżanki czy kolegi, większość notatek możesz znaleźć w prezentacjach z lekcji zamieszczonych na blogu historycznym w zakładce "materiały dla klasy".
- Po szóste - zeszyt służy wiedzy, dlatego jeśli chciałbyś dopisać do notatki z lekcji więcej informacji lub ciekawostek - proszę bardzo!
- Po siódme - szanuj zeszyt! Pamiętaj, zeszytu nie musisz karmić, dlatego wszelkie ślady jedzenia pozostawione na jego kartkach są niewytłumaczalne. Nie jest też winny temu, że trudno Ci coś zapamiętać, więc zaginanie jego rogów, targanie, wyrywanie kartek i rzucanie nim o ścianę w ramach zemsty, niewiele pomoże.
- Po ósme - zeszyt przedmiotowy to nie brudnopis - rysunki i wyrywanie kartek źle świadczą o Tobie.
- Po dziewiąte - podpisz zeszyt - moda na anonimowość skończyła się w średniowieczu, a Ty oszczędź mi zabawy w Sherlocka Holmesa i poszukiwań właściciela zeszytu 😟.
- Po dziesiąte - nie narzekaj, że musisz prowadzić zeszyt - to nie jest żadna krzywda - nawet Kościuszko prowadził zeszyt, a Ty wcale nie jesteś od niego lepszy (gorszy oczywiście też nie) 😊
Komentarze
Prześlij komentarz